Dlaczego 11 listopada obchodzimy Święto Niepodległości?

11 listopada – Święto Odzyskania Niepodległości – ZSZS

Wojciech Markert, kurator treści historycznych na wystawie stałej w Muzeum Józefa Piłsudskiego:

Dużo w tym było przypadku. W pierwszych latach II RP nie zdawano sobie sprawy z symbolizmu tej daty. Odzyskanie niepodległości było postrzegane bardziej jako proces niż moment, całkiem słusznie zresztą. No bo cóż się wydarzyło, oczywiście oprócz podpisania rozejmu z Niemcami w Compiegne,  11 listopada 1918 r.  Rada Regencyjna powierzyła Józefowi Piłsudskiemu dowództwo nad polskim wojskiem. Nie było to jakieś przełomowe wydarzenie.

Więc skąd to święto?

Bo na to wydarzenie nałożył się klimat, jaki wówczas zapanował; przynajmniej w Warszawie. Jak się czyta pamiętniki z tamtego czasu, to widać wyraźnie,  że ludzie czuli, że coś ważnego się dzieje. To było bardzo nieprecyzyjne, chodziło o atmosferę niepodległości. Ludzie zaczęli demonstrować radość, wywieszali barwy narodowe, spontanicznie rozbrajali niemieckich żołnierzy. Gazety z kolei bardziej zwracały uwagę na powrót z niemieckiej niewoli Piłsudskiego do Warszawy 10 listopada. Marszałek był postrzegany przez wiele środowisk w Polsce oraz przez samych Niemców, jako jedyna postać, która w chaosie panującym na polskich ziemiach, jest w stanie nad tym wszystkim zapanować. Miał legendę dowódcy wojsk, wodza.

Jak powstawała Niepodległa Polska?

Poza Warszawą także uważano powrót i objęcie dowództwa nad wojskiem przez Piłsudskiego za ważne wydarzenia?

Nie do końca. 7 listopada jest próba sformułowania rządu w Lublinie przez Ignacego Daszyńskiego, 1 listopada zaczyna się walka o Lwów z Ukraińcami. Dla Poznaniaków najważniejszy okazał się przyjazd Ignacego Paderewskiego w grudniu 1918 r., dla Ślązaków powstania, plebiscyt. Krótko mówiąc, na całym terenie ziem polskich były próby zaznaczenia niepodległości. W dodatku istotną rolę w tym procesie Komitet Narodowy Polski [założony 15 sierpnia 1917 r. w Lozannie przez Romana Dmowskiego] uznawany przez Zachód jaka legalna polska władza. Każdy region mógłby na dobrą sprawę wskazywać inną datę jako tę symboliczną rocznicę odzyskania niepodległości.

Podsumowując, budowanie państwa trwało trzy lata, a potrzebny był jeden symbol.

Tak, bo Piłsudski dawał nadzieję, że swoim autorytetem zacznie spajanie polskich ziem, że różne siły polityczne i administracje zaczną ze sobą współpracować. Tych wydarzeń było tyle, że to musiała być symboliczna data. Podobnie przecież było po 1989 r. Potencjalnych dat do świętowania też było wiele: decyzja o zorganizowaniu Okrągłego Stołu, półwolne wybory 4 czerwca, wycofanie wojsk radzieckich, przekazanie insygniów przez prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego Lechowi Wałęsie… Nie sposób wybrać, które jest najważniejsze. Chociaż może w 1918 r. jest jeszcze jedna data, dość słabo obecnie znana, która mogłaby konkurować z 11 listopada.

Mianowicie?

Chodzi o datę nadania telegramu anonsującego powstanie Polski z 16 listo- pada, wysłany przez Piłsudskiego na Zachód. Ten króciutki tekst zawiera deklarację programową nowej Polski. Chociażby, że będzie to republika demokratyczna, co nie było wcale takie oczywiste. Deklaracja była krótka i ogólnikowa, ale jak do wykucia w kamieniu.

Ale?

Po pierwsze przylgnęła do niej niezbyt imponująca nazwa: „Depesza notyfikująca powstanie państwa polskiego”, po drugie nie zachował się też oryginalny dokument, bo depesza została nadana telegrafem, czyli alfabetem Morse’a, w dodatku po francusku.

Czyli został 11 listopada. Od razu ta data się przyjęła?

To był proces. W pierwszy latach, mówiąc kolokwialnie, były ważniejsze rzeczy do roboty, formowały się granice nowej Polski. Na przykład w 1919 r. uroczystości odbywały się 14 listopada; dlatego, że akurat była to niedziela. No i świętowanie w pierwszych latach niepodległości miało charakter przede wszystkim wojskowy. Można to prześledzić patrząc na tablice i pomniki odsłaniane na początku lat 20. Upamiętniały żołnierzy i ofiary. Trauma I wojny światowej została przysłonięta przez traumę drugiej wojny, ale zapomina się, że Polska zapłaciła ogromną cenę za niepodległość. Na różnych frontach zginęły setki tysięcy ludzi, z badań wynika, że tereny Polski to był wtedy – obok Serbii   i Flandrii – najbardziej zniszczony region Europy. Później jeszcze wojna z bolszewikami, walki o pozostałe granice. Jednym słowem mnóstwo ofiar, które zginęły gdzieś daleko często anonimowo, a z drugiej strony mnóstwo bezimiennych mogił. Dlatego do ok. 1925 r. – ta idea przyszła z Francji – w bardzo wielu miejscowościach budowano groby nieznanego żołnierza.

Kiedy władze II RP zaczynają obchodzić 11 listopada bardziej państwowo?

Pierwszy raz na dużą skalę w 1928 r. Po przewrocie majowym w 1926r. Piłsudski wraca – niezależnie jak to oceniamy dzisiaj – w poczuciu niejako dokończenia tego, co zaczął w 1918 r. Coś co w mniemaniu sanacji dawało im mandat do przejęcia władzy to przekonanie, że już raz udało nam się skleić to państwo, zbudować struktury i teraz muszą to dokończyć. Powoływali się więc na 11 listopada. 1928 r. to okrągła rocznica. Można było się pochwalić, że tyle przez te dziesięć lat zrobiliśmy. Świętowanie wykorzystano to do wzmacniania autorytetu władzy.

Z czasem 11 listopada wchodzi w ciąg trzech najważniejszych świąt, obok 3 maja i 15 sierpnia.

Jednak ustawowo 11 listopada jest Świętem Niepodległości dopiero od 1937 r. Dlaczego?

Dopiero z czasem zdano sobie sprawę, że niektóre rzeczy trzeba zadekretować. Po śmierci Piłsudskiego w 1935 r. sanacja szuka sposobu, żeby budować autorytet państwa, nie ma popularności Piłsudskiego. Po 1935 r., czyli przejęciu władzy przez jego współpracowników, ten kult marszałka staje się nachalny. W armii i administracji Piłsudski jest wciskany wszędzie. Jednak nie jest też tak, że ludzie to odrzucali. W latach wojny i w PRL Polacy pamiętali i nieoficjalnie obchodzili 11 listopada nie bez przyczyny.

Od 1937 r. świętowano z pompą?

Tak, skala była gigantyczna. Zwłaszcza w 1938 r. Po pierwsze okrągła rocznica, po drugie czuć było już zagrożenie wojną. Defilady wojskowe zorganizowane na wielką skalę były sygnałem dla społeczeństwa, że jesteśmy „Silni, zwarci i gotowi”. To w ogóle chyba były największe obchody tego święta w naszej historii. Wiele instytucji i badaczy opisywało dorobek tych 20 lat w monumentalnych publikacjach. O budownictwie, przemyśle itd. Oczywiście miało to też cel propagandowy, żeby pokazać, co osiągnęliśmy.

Święto 11 listopada ustanowione zostało ustawą z dnia 23 kwietnia 1937, a następnie zniesione ustawą Krajowej Rady Narodowej 22 lipca 1945 roku. Święto to przywrócono dopiero ustawą w okresie transformacji systemowej, która miała miejsce 1989 roku.

Więcej:

https://www.radiozet.pl/Co-gdzie-kiedy-jak/11-listopada-2020-co-to-za-swieto-i-jak-obchodzimy-Narodowe-Swieto-Niepodleglosci

animacja

„Odrodzenie” (ang. „Rebirth”) to krótka opowieść o polskiej historii w konwencji filmów animowanych dla młodzieży. Film powstał na zlecenie Polskiej Fundacji Narodowej z okazji stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Animację stworzyło studio Juice, a za produkcję odpowiada agencja kreatywna Tengent. Scenariusz napisali Tobiasz Piątkowski, Krzysztof Noworyta i Marcin Karolewski, a reżyserem jest Marcin Karolewski. 100 lat temu, po 123 latach zaborów, w Compiègne dowodzący wojsk Ententy, Ferdynand Foch podpisał rozejm z przedstawicielami Cesarstwa Niemieckiego co zakończyło I Wojnę Światową. W tym samym dniu Rada Regencyjna przekazała władzę nad wojskiem polskim Józefowi Piłsudskiemu, a niemieccy żołnierze zaczęli wycofywać się z Królestwa Polskiego. Dzień później Józef Piłsudski został Naczelnikiem, a 14 listopada mianował Ignacego Daszyńskiego premierem II Rzeczypospolitej.

Premiery książkowe

Do sprzedaży trafiło ostatnio  wiele interesujących tytułów. Najciekawsze z nich przedstawiamy  w poniższym zestawieniu.

John Grisham „Czas łaski” | Opis wydawcy: Porywający dramat sądowy, w którym emocje sięgają zenitu. Sprawiedliwość i prawo to nie zawsze to samo. W żadnej z książek Johna Grishama nie widać tego tak wyraźnie jak w „Czasie łaski”. Miasteczko Clanton w stanie Missisipi znów jest podzielone, a adwokat Jake Brigance – znany z powieści i filmu „Czas zabijania” – ponownie znajduje się w centrum wydarzeń.

W Clanton do zabójstw dochodzi raz na kilkadziesiąt lat. Nic więc dziwnego, że takie wydarzenie elektryzuje społeczność całego hrabstwa. Zwłaszcza gdy ginie prominentny biały, znany w okolicy zastępca szeryfa Stuart Kofer.
Sprawcą jest syn jego kochanki, szesnastoletni Drew Gamble. Wobec zacietrzewienia części mieszkańców miasteczka szanse chłopaka na to, że uniknie kary śmierci, są nikłe. Chyba że jego obroną zajmie się Jake Brigance, który już raz dokonał niemożliwego: doprowadził do uznania za niewinnego czarnoskórego mężczyzny oskarżonego o zabicie oprawców jego córki.

Jake nie ma ochoty bronić Drew Gamble’a, ale jeśli on się tego nie podejmie, to kto? Kiedy uważnie przygląda się sprawie, dostrzega jej drugie dno. I jak przed laty ryzykuje własną karierę, bezpieczeństwo finansowe i życie swojej rodziny, by obronić chłopca przed końcem, którzy wszyscy mu wieszczą – komorą gazową.

Silvia Moreno-Garcia „Mexican Gothic” | Opis wydawcy: Rezydencja na odludziu. Złowrogi charyzmatyczny arystokrata i odważna gwiazdka socjety, która aż pali się do odkrywania niebezpiecznych sekretów… Otrzymawszy gorączkowy list od kuzynki, świeżo upieczonej mężatki, która błaga o ratunek przed tajemniczym fatum, Noemí Taboada wyrusza do Wysokiego Dworu, odludnego domostwa na meksykańskiej prowincji. Nie ma pojęcia, czego może się tam spodziewać – o samej okolicy wie niewiele, a mąż kuzynki, przystojny Anglik, jest dla niej kimś zupełnie obcym.

„Mexican Gothic” to hipnotyzująca i niepokojąca powieść grozy, która zachwyca ponurym klimatem starego dworu i doskonale skonstruowaną, trzymającą w napięciu fabułą.

Lucas Varela „Pawełek Pinokio” | Opis wydawcy: Lucas Varela szydercą jest i basta! Wziął od Carlo Collodiego jego legendarnego Pinokia i wrzucił w sam środek opowieści innego mistrza literatury, Dantego Alighieriego. Ale żeby było jeszcze ciekawiej, uczynił z niego wyjątkowo cynicznego bydlaka. Patologicznego kłamcę, nie cofającego się przed żadnym świństwem antybohatera, zmagającego się ze swoim – jednak okrutnym losem – niczym mitologiczny Syzyf.

Mnóstwo czarnego humoru, kapitalne rysunki w historii dokonującej fantastycznej rewizji opowieści Collodiego. Bo czyż drewniany pajacyk nie musiał się nacierpieć, by wreszcie zostać chłopczykiem? I czy było to na pewno „dobre”?

Pozbawiony niewinności, próżny, oddający się przyziemnym przyjemnością drewniak jest… bardziej ludzki niż jego stwórca-lalkarz mógł przypuszczać, strugając jego figurkę. Tego nie da się odzobaczyć! To trzeba przeczytać!

J.K. Rowling „Gwiazdkowy prosiaczek” | Opis wydawcy: Jack jest bardzo przywiązany do swojej przytulanki, Daj Prosia. DP jest z nim zawsze, na dobre i na złe. Nagle w Wigilię staje się coś strasznego – DP ginie. Na szczęście Wigilia to noc cudów i przegranych spraw. W tę noc życie wstępuje nawet w zabawki. Gwiazdkowy Prosiaczek, nowa przytulanka Jacka (beznadziejny zamiennik starej), ma śmiały plan: udadzą się razem w magiczną podróż, aby odnaleźć to, co utracone, i ocalić najlepszego przyjaciela, jakiego Jack kiedykolwiek miał…

„Gwiazdkowy prosiaczek” to emocjonująca i podnosząca na duchu powieść przygodowa o więzi chłopca i jego ukochanej przytulanki oraz o tym, na jak wiele potrafi się on zdobyć, by odzyskać swój skarb. To książka jednotomowa, niepowiązana z wcześniejszymi utworami J.K. Rowling, skierowana do dzieci w wieku od 8 lat. Powieść pióra autorki zaliczanej do największych pisarzy świata pokochają całe rodziny. Więcej o książce.

Wisława Szymborska „Ćwiartka Szymborskiej, czyli lektury nadobowiązkowe. Wybór Jacek Dehnel” | Opis wydawcy: Czyta wszystko. Od „Gimnastyki dla kobiet w czasie ciąży i połogu” przez leksykony produktów spożywczych po „Historię Bliskiego Wschodu w starożytności”. O przeczytanych „dziełach” rozprawia w felietonach przez lata publikowanych na łamach prasy. Dowcipne, innym razem błyskotliwie złośliwe teksty w połączeniu ze słynnymi wyklejankami są intrygującym portretem Szymborskiej. W jej wyborach lekturowych odbija się świat i zmiana, jaka zachodzi w niej samej. W latach 70. jeszcze z lekkim sceptycyzmem prosi czytelnika, by nie zaliczał jej do „wojujących feministek”. W 90. już z wyraźnym zadowoleniem zauważa, że „feminizm jest na czasie”. Z pełnym rozmysłem nazywa „piekłem kobiet” dwór Ludwika XIV. Innym razem żałuje, że w języku zanikły feminatywy i czeka na kogoś, kogo uściska za nazwanie jej „panią redaktorką”. Autorski wybór Jacka Dehnela uwydatnia ponadczasowość „Lektur nadobowiązkowych” Wisławy Szymborskiej, wciąż uderzająco aktualnych.

Janusz Christa „Kajko i Kokosz – Złota Kolekcja tom 1” | Opis wydawcy: Kajko i Kokosz pojawili się na łamach trójmiejskiej popołudniówki „Wieczór Wybrzeża” w 1972 i stali się jednymi z najbardziej rozpoznawalnych bohaterów polskiej popkultury. Cykl Janusza Christy (1934-2008) opowiada o dwóch wojach – dzielnym i rozważnym Kajku oraz żarłocznym i nieco samolubnym Kokoszu, którzy bronią Mirmiłowa oraz przeżywają mnóstwo zabawnych przygód.

„Złota kolekcja” to wyjątkowa, jubileuszowa edycja z okazji 50-lecia serii. Kolekcja składa się z sześciu tomów, w których zebrane zostaną wszystkie komiksy „Kajko i Kokosz” – w kolejności chronologicznej i poddane renowacji kolorystycznej. Dodatkiem do każdego albumu jest obszerne posłowie Krzysztofa Janicza, zawierające wiele cennych informacji i ciekawostek o historii serii oraz samym Januszu Chriście. Czytelnicy znajdą też liczne archiwalne zdjęcia, okładki, ilustracje i szkice.

Tom pierwszy kolekcji zawiera długą historię „Złoty puchar” poprzedzoną wstępem Pauliny Christy, wnuczki Mistrza. Przybliża najmłodsze lata Janusza Christy i jego artystyczną drogę do stworzenia „Kajka i Kokosza”. Więcej o komiksie.

René Goscinny, Jean Tabary „Przygody wielkiego wezyra Iznoguda tom 4” | Opis wydawcy: Iznogud to niewielki wzrostem, ale wielce ambitny wezyr. Nie wystarcza mu stanowisko głównego zausznika władcy Bagdadu, dlatego nie cofnie się przed żadnym łotrostwem ani najokropniejszą zdradą, aby zostać kalifem w miejsce kalifa!

Razem ze swoim sługą Pali Bebehem każdego dnia knują, jak odebrać tron łatwowiernemu Harunowi Arachidowi. Iznogud ma obsesję i w związku z tym zadanie na całe życie… Chce być kalifem w miejsce kalifa. I dlatego nic go nie zatrzyma. Duch, który całkowicie niszczy kalifów i tylko kalifów? Trzeba spróbować! Specjalista od skandali? Czemu nie? Magiczne muzeum figur woskowych? Jasne! A wszystko po to, żeby spełnić marzenie o władzy absolutnej. Czy w końcu uda mu się osiągnąć cel?

To czwarty album z cyklu „Przygody wielkiego wezyra Iznoguda”. Zawiera tomy: „Chcę być kalifem w miejsce kalifa”, „Koszmary Iznoguda”, „Dzieciństwo Iznoguda” oraz „Iznogud i kobiety”.

Wojciech Chmielarz „Dług honorowy” | Opis wydawcy: Powieść sensacyjna mistrza kryminału. O czającym się w ludziach złu i o długach, które zawsze trzeba spłacać. Wilki to niewielka wieś zagubiona gdzieś nad jeziorem w województwie lubuskim. Miejscową społecznością wstrząsnęła tragedia, kiedy zamordowano tam młodą dziewczynę, której zmasakrowane, na wpół zwęglone ciało odnaleziono na dryfującej po jeziorze łodzi. Policja szybko typuje podejrzanego – mieszkającego niedaleko miejsca zbrodni właściciela łajby, Traszkę, znanego ze skłonności do agresji odludka. Są jednak osoby, które nie wierzą w jego winę.

Bezimienny bohater, znany z „Prostej sprawy”, pojawia się w Wilkach, nadszedł bowiem czas, by spłacił u Czarnego zaciągnięty dług: ma pomóc w wytropieniu prawdziwego mordercy. Czarny jest przekonany o niewinności Traszki. Szybko wychodzi też na jaw, że zabójstwo Oli to tylko jedna z wielu tajemnic, od lat toczących niepozorną wieś jak choroba, i dalsze grzebanie w przeszłości może być śmiertelne niebezpieczne.

Dotarcie do prawdy będzie wymagało zmierzenia się z wciąż wiszącym nad okolicą widmem dawnych zbrodni, które miały nigdy nie wyjść na jaw, głęboko zakorzenionymi uprzedzeniami, grupą holenderskich dilerów i wyjątkowo przedsiębiorczą sołtyską, bez której zgody w Wilkach nie dzieje się nic. Pełna akcji kontynuacja losów bohaterów znanych z „Prostej sprawy”.

Damian Hadaś „Alaska. Przystanek na krańcu świata” | Opis wydawcy: Czy na Alasce płaci się mieszkańcom za życie? Kto, jak i dlaczego wciąż poluje tam na wieloryby? Co zrobić, gdy stanie się oko w oko z łosiem?

Witajcie na Alasce! – największym i najrzadziej zaludnionym stanie Ameryki, gdzie na kilometr kwadratowy przypada pół mieszkańca, a do stolicy nie prowadzi żadna droga lądowa. Żyje się tutaj w otoczeniu zapierającej dech w piersiach dzikiej przyrody i na granicy płyt tektonicznych, więc doświadczenie trzęsienia ziemi jest tak samo prawdopodobne, jak spotkanie niedźwiedzia czy spacer po lodowcu.

Alaska – kojarzona z zimnem, wysokimi górami i życiem na odludziu – jest o wiele bardziej różnorodna, niż może się wydawać. Damian Hadaś opowiada o jej kontrastach, postępujących zmianach klimatycznych, trudnej historii rdzennych mieszkańców, fenomenie „Wszystko za życie”, ale też o tym, jacy są Alaskijczycy i czy naprawdę jest tu tak zimno, jak myślimy.

Weronika Gogola „Ufo nad Bratysławą” | Opis wydawcy: Kraj nad trzema morzami, z których tylko jedno jest prawdziwe, a i tak nie ma do niego bezpośredniego dostępu. Ojczyzna Nocnego Króla i Janosika. Miejsce, w którym zawsze biorą górę okoliczności – te, które sprawiły, że Słowacy przez tysiąc lat byli w madziarskiej niewoli, że podporządkowali się III Rzeszy, że na dziesięciolecia zostali za żelazną kurtyną.

„Ufo nad Bratysławą” to bardzo osobista i bardzo zabawna książka o kraju za naszą południową granicą. Weronika Gogola z poczuciem humoru i wielką sympatią przygląda się swojej przybranej matczyźnie. Dużo tu o słowackiej polityce, bo w tym niewielkim kraju nie ma dokąd przed nią uciec. Jest więc niesławny Mečiar i jego następca Fico, są rolnicy, którzy założyli partię „Mamy dość!”, są organizatorzy protestów, które wybuchły po zamordowaniu młodego dziennikarza i jego narzeczonej, oraz nowa prezydentka, która niczym Janosik wreszcie zaprowadzi upragniony porządek. Autorka zabiera nas w szaloną podróż po kraju, w którym powstał musical o Janie Pawle II, gdzie organizuje się turniej kopania grobów dla zawodników z państw Grupy Wyszehradzkiej i skąd można po śmierci polecieć w kosmos.

Anna Janko „Finalistka” | Opis wydawcy: Hanna M. to pisarka w tak zwanym dojrzałym wieku, aktywistka-pesymistka, która niejedno w życiu przeszła. Ma za sobą trudną młodość, nieudane związki, rodzinne rewolucje. Teraz los wystawia jej rachunki za podjęte decyzje, ale też daje nowe nadzieje na starą miłość. Tymczasem z offu słychać tykanie zegara, biologicznego.

Żeby się ratować, Hanka rzuca się w wir opowieści. Bo życie nie daje się zrozumieć, jeśli się go nie opowie. Im bliżej końca, tym jest to ważniejsze; kto by chciał rozstawać się ze sobą, niczego o sobie nie wiedząc! Hanka musi zatem wymyślić siebie na nowo i stanąć do finału życia. W drugiej jego połowie próbuje zagadać przemijanie, odwlec napisy końcowe, przechytrzyć śmierć czyhającą za rogiem następnej kartki. Jej intymny dziennik to notatki maratończyka. Ale przecież nie o dotarcie do mety tu chodzi, lecz o to, by wciąż być w trasie, nawet jeśli pełna jest meandrów i ostrych wiraży.

Najnowsza – wyczekiwana od lat! – powieść Anny Janko to wielki powrót Hanki – ukochanej przez czytelników bohaterki „Dziewczyny z zapałkami” i „Pasji według św. Hanki”. „Finalistka” to proza nietuzinkowa, wybitna, potrzebna. To książka, do której powinno się wielokrotnie wracać. Opowieść, która się nigdy nie zestarzeje.

Anna Maziuk „Instynkt. O wilkach w polskich lasach” | Opis wydawcy: „Wilki, jak się o nich myśli, są bardzo dzikie, a jak się je spotka, to już są dobre” – mówi ośmioletnia Halszka, ale to niezbyt powszechne przekonanie. W ciągu lat status prawny polskich wilków kilkakrotnie się zmieniał. W 1956 roku weszło w życie rozporządzenie zezwalające na tępienie wilków wszelkimi sposobami, także przy użyciu trucizny. Tak zwana akcja wilcza doprowadziła do niemal zupełnego wybicia przedstawicieli gatunku Canis lupus. Pod koniec 1975 roku wilk stał się zwierzęciem łownym. Nie można było go już truć, a w niektórych częściach kraju zabroniono również polowania w czasie wychowu młodych. Wreszcie w 1998 roku został objęty ochroną. Nie wpłynęło to jednak znacząco na zmianę wizerunku – w naszej kulturze zwykle postrzega się go jako zagrożenie. W literaturze, folklorze, baśniach, a nawet w psychoanalizie – wszędzie jest postacią negatywną albo symbolem tego, co wyparte.

Tymczasem z książki Anny Maziuk wyłania się obraz fascynującego zwierzęcia, bardzo rodzinnego, tworzącego silne więzi, dzikiego, ale nie złego. Bohaterami książki są także ludzie – naukowcy i pasjonaci, którzy poświęcili życie badaniu i ochronie wilków, fotografowie, hodowcy, leśnicy i myśliwi. Instynkt jest opowieścią o relacjach człowieka ze zwierzęciem – skomplikowanych, często podyktowanych interesami lub polityką, obciążonych kulturowym balastem.

Katrine Marçal „Matka wynalazku. Jak uprzedzenia hamują postęp” | Opis wydawcy: Jak to możliwe, że walizkę na kółkach wynaleziono później, niż wysłano człowieka w kosmos? Dlaczego samochody elektryczne były przeznaczone dla kobiet? I co sprawiło, że dzierganie pończoch przeistoczyło się z ważnego męskiego zajęcia w niskopłatną pracę dla kobiet, a programowanie awansowało z nieistotnego kobiecego zadania w najważniejszą męską profesję w Dolinie Krzemowej?

Historia techniki z definicji jest historią męskich wynalazków. Źródłem problemów z nowymi technologiami jest nasze wyobrażenie o płci i podziale na umysł i ciało: ten pierwszy – męski, to drugie – kobiece. Czas to zmienić.

Szwedzka dziennikarka Katrine Marçal błyskotliwie i ze swadą rozkłada na czynniki pierwsze stulecia ignorowania kobiet w dziedzinie technologii i udowadnia, że przyszłość techniki należy właśnie do nich. Bo przecież kiedy funkcjonuje się w świecie skonstruowanym dla kogoś innego, dużo bardziej prawdopodobne, że wpadnie się na pomysł, jak go ulepszyć. W końcu potrzeba jest matką wynalazku. Tą potrzebą jest kobieta.

Leszek Herman „Krzyż Pański” | Opis wydawcy: Dwa stare kufry z tajemniczym dopiskiem „IIWW 45–47 Poland”, znalezione przypadkiem w piwnicy brytyjskiego Archiwum Narodowego, zapoczątkują śledztwo, które obejmie pół Europy. Co kryje się w ich wnętrzu?

George O’Malley, pracownik Archiwum Narodowego Wielkiej Brytanii, odlicza miesiące do emerytury. Wie już jednak, że ostatnie tygodnie w pracy będą bardzo intensywne. Jego przełożeni oczekują, że jeszcze przed odejściem rozpocznie inwentaryzację dokumentów pochodzących z pierwszych lat po drugiej wojnie światowej. Wśród regałów pełnych starych faktur i nikomu niepotrzebnych papierzysk znajduje tajemnicze kufry należące do Billa Bentincka, ambasadora Jej Królewskiej Mości Polsce w latach 1945–1947. Ich zawartość prowokuje mnóstwo pytań, na które nie ma jednak odpowiedzi. W kufrach znajdują się przede wszystkim oprawione w skórę księgi i teki pełne dokumentów. O’Malley szybko orientuje się, że ma do czynienia z rodzinnym archiwum, którego ostatnią właścicielką była hrabina Elżbieta Radecka-Mikuliczowa. Jej spadkobierczynią jest mieszkająca w podszczecińskim Dalewie Anna Fleming. Ona i jej wnuczka Karen próbują odszyfrować tajemniczy testament hrabiny.

Gdzie znajduje się trzecia skrzynia, zaginiona, ale wspomniana w testamencie? Czy potomkom hrabiny uda się odnaleźć skarb z czasów Napoleona? I kim są tajemniczy ludzie także biorący udział w wyścigu po spadek? W walce o zaginioną fortunę będą gotowi posunąć się do ostateczności… Od Francji przez Szczecin aż po Kresy Wschodnie – śledztwo, które prowadzą spadkobiercy hrabiny Radeckiej-Mikuliczowej, obejmie pół kontynentu i kilkaset lat europejskiej historii.

Źródło: https://booklips.pl/premiery-i-zapowiedzi/11-17-pazdziernika-2021-najciekawsze-premiery-tygodnia-poleca-booklips-pl/

https://booklips.pl/premiery-i-zapowiedzi/18-24-pazdziernika-2021-najciekawsze-premiery-tygodnia-poleca-booklips-pl/

Dar serca dla Hospicjum

Logo

Dzień Wszystkich Świętych szczególnie skłania nas do przemyśleń i refleksji na temat śmierci i przemijania. Ale w tym dniu nie tylko wspominamy tych, którzy odeszli, ale pamiętamy też o chorych i potrzebujących.

Tradycyjnie już słuchacze Szkoły Podstawowej dla Dorosłych w Koszalinie razem z opiekunką z ramienia OHP w dniu 1 listopada wzięli udział w akcji „Dar Serca” i kwestowali na koszalińskim cmentarzu.


Osoby odwiedzające groby najbliższych mogły wspomóc podopiecznych Hospicjum im. św. M. Kolbego w Koszalinie. Młodzież, która została wyposażona w imienne identyfikatory, upoważnienia i specjalnie oznakowane puszki, w zamian za symboliczną złotówkę rozdawała naklejki z logo Hospicjum.

Słuchacze przez kilka godzin zbierali pieniądze, które zostaną przeznaczone na bieżące potrzeby Hospicjum.

Słuchacze Centrum porządkują groby

Dzień Wszystkich Świętych, a następnie Zaduszki to dni pamięci o tych, którzy odeszli, których nie ma już wśród nas. Polska tradycja nakazuje odwiedzanie w te dni grobów swoich bliskich, porządkowanie ich, zapalanie zniczy, składanie wieńców i kwiatów. Jest to okres, kiedy najbliżsi pokonują setki kilometrów aby zapalić znicz na grobie ukochanej osoby.

Są jednak miejsca zaniedbane, zapomniane, gdzie od dawna nikt nie położył kwiatka i nie zapalił znicza. Dlatego młodzież ze Szkoły Podstawowej dla Dorosłych w dniu 29 października podjęła akcję sprzątania zaniedbanych grobów na koszalińskim cmentarzu.

W myśl idei, że człowiek wyraża się przede wszystkim poprzez świadectwo swego życia, to grabienie liści i wyrywanie chwastów na zaniedbanych grobach, pozwoliło poczuć sens i wartość konkretnego działania dla środowiska i dla drugiego człowieka.

Jest to akcja, którą warto przeprowadzać, ponieważ oddajemy cześć zmarłym, pamiętamy o tych, którzy nie mają swoich bliskich, a młodzież uczy się szacunku do tradycji. W ten sposób młodzi ludzie uczą się patriotycznej postawy, wyrabiają w sobie poczucie wspólnoty i odpowiedzialności. Zaszczepia się i pogłębia w nich także idea wolontariatu jako świadomej, dobrowolnej i bezpłatnej działalności na rzecz innych.

„Halloween” w Centrum Kształcenia Ustawicznego

W dniach   28- 29 10. 2021 r.  odbyły się  zajęcia o tematyce  „Halloween” w Centrum.

Z tej okazji zostały przygotowane dekoracje halloweenowe- rekwizyty, plakaty promujące zajęcia Halloween oraz słodki poczęstunek dla słuchaczy oraz  nauczycieli.

Z tej okazji zostały  przeprowadzone zabawy i gry językowe takie jak:  ‘Halloween party’ –  Zabawa Halloweenowa, Haunted Math– Nawiedzona Matematyka, Halloween word serach– wykreślanka Halloweenowa, odczytywanie szyfrów i  zagadki językowe.  Wszystkie konkurencje cieszyły się dużym zainteresowaniem wśród słuchaczy.

Organizatorem imprezy  była nauczycielka języka angielskiego w Centrum  Dorota Czarnecka.

 

Bruce (Xiaoyu) Liu zwycięzcą XVIII Konkursu Chopinowskiego

Bruce (Xiaoyu) Liu, pianista z Kanady, wygrał XVIII Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny im. Fryderyka Chopina. Dyrektor Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina Artur Szklener ogłosił decyzję jury w nocy ze środy na czwartek. Łącznie wyróżniono ośmioro muzyków, w tym Polaka Jakuba Kuszlika (piąte miejsce).

Naprawdę nie wiem co powiedzieć, to jest wspaniałe uczucie! To była ogromna przygoda. To wielka radość móc uczestniczyć w tym wydarzeniu, jakim jest Konkurs Chopinowski […] Tyle emocji… Jestem zaszczycony tą nagrodą. Dziękuję jurorom i mojej rodzinie.- powiedział Bruce Liu tuż po ogłoszeniu wyników.

Jury pod przewodnictwem prof. Katarzyny Popowej-Zydroń przyznało osiem nagród, a nie jak zwykle sześć:
Pełna lista laureatów:

  • I nagrodę otrzymał Bruce Liu (Kanada)
  • II nagrodę otrzymali ex-aequo Aleksander Gadjiev (Włochy/Słowenia) i Kyohei
    Sorita (Japonia)
  • III nagrodę otrzymał Martin Garcia Garcia (Hiszpania)
  • IV nagrodę otrzymali ex-aequo Aimi Kobayashi (Japonia) i Jakub Kuszlik (Polska)
  • V nagrodę otrzymała Leonora Armellini (Włochy)
  • VI nagrodę otrzymał JJ Jun Li Bui (Kanada)

Nagrody specjalne:

  • Jakub Kuszlik (Polska) otrzymał nagrodę za najlepsze wykonanie mazurków
    ufundowana przez Polskie Radio (5 tys. euro).
  • Martin Garcia Garcia (Hiszpania) otrzymał nagrodę za najlepsze wykonanie
    koncertu ufundowana przez Filharmonię Narodową (5 tys. euro).
  • Aleksander Gadjiev (Włochy/Słowenia) otrzymał nagrodę za najlepsze wykonanie sonaty ufundowana przez Krystiana Zimermana (10 tys. euro).

Kim jest laureat Konkursu Chopinowskiego?

Bruce (Xiaoyu) Liu urodził się 8 maja 1997 r. w Paryżu. Ukończył Konserwatorium Muzyczne w Montrealu w klasie Richarda Raymonda, a obecnie kontynuuje naukę pod kierunkiem Dang Thai Sona. Współpracował z takimi zespołami, jak orkiestry symfoniczne Cleveland i Montrealu, Orkiestra Filharmonii Izraelskiej, Orchestra of the Americas, Camerata Jerusalem, dał serię koncertow z China NCPA Orchestra.

Koncerty laureatów odbędą się w czwartek w Teatrze Wielkim – Operze Narodowej, a w piątek i sobotę w Filharmonii Narodowej

 

Źródło:
tvnwarszawa.pl, PAP
https://tvn24.pl/tvnwarszawa/najnowsze/konkurs-chopinowski-2021-
kto-wygral-lista-laureatow-18-miedzynarodowego-konkursu-
pianistycznego-im-fryderyka-chopina-5459746
https://kultura.onet.pl/muzyka/wiadomosci/konkurs-chopinowski-
poznalismy-laureata-bruce-liu-zwyciezca/56219hd

Integracja młodzieży Szkoły Podstawowej

W dniu 14 października 2021 roku słuchacze Szkoły Podstawowej wraz z opiekunami z ramienia OHP wybrali się do Nosowa, gdzie odbyło się spotkanie klubu absolwenta.

Młodzież wspólnie przygotowała ognisko oraz brała udział w licznych zajęciach i grach integracyjnych, których zadaniem było bliższe zapoznanie słuchaczy.

Słuchacze z chęcią i zaangażowaniem brali udział w przygotowanych zabawach. Młodzież dzięki przygotowanym zadaniom miała możliwość pobudzania i rozwijania swojej wyobraźni. Podczas ogniska zaproszeni absolwenci mieli okazję podzielić się własnymi doświadczeniami i wspomnieniami związanymi z przynależnością do koszalińskiego hufca pracy.

Dzięki takiej formie spędzania czasu, młodzież miała możliwość bliższego poznania się, poprzez prowadzone rozmowy o różnorodnej tematyce, a także grupowej zabawie.

Szkolenie z udzielania pierwszej pomocy

13 października 2021 r. słuchacze Szkoły Podstawowej brali udział w zajęciach dotyczących udzielania pierwszej pomocy i reagowania na sytuacje kryzysowe w środowisku.

Warsztaty z udzielania pierwszej pomocy przeprowadził ratownik medyczny, który dzięki wieloletniemu doświadczeniu zawodowemu, wytłumaczył uczestnikom, jak prawidłowo powinni reagować w sytuacjach zagrożenia.

Prowadzący zachęcał młodzież do praktycznego udziału w zajęciach. Słuchacze z zaangażowaniem brali udział w warsztatach i przyswajali wiedzę. Młodzież miała możliwość zapoznania się z całym wyposażeniem medycznym, które ratownicy wykorzystują w sytuacjach zagrożenia. Dodatkowo uczestnicy zapoznali się z użytkowaniem pewnych przedmiotów medycznych.

Zajęcia miały na celu pobudzenie świadomości na temat reagowania w sytuacjach kryzysowych. Dzięki tego typu warsztatom uczestnicy pogłębili swoją wiedzę merytoryczną, jak i praktyczną odnośnie udzielania pierwszej pomocy.

 

Słuchacze Centrum dziękują Pracownikom Oświaty

Z okazji Dnia Edukacji Narodowej słuchacze Centrum Kształcenia Ustawicznego postanowili umilić dzień wszystkim pracownikom Centrum czerwonym jabłkiem składając najserdeczniejsze życzenia.

Za serce, uśmiech, dobre słowo,
zachętę do pracy gdy nic się nie udaje
i pochwałę gdy wszystko idzie dobrze.
Za pomoc w odkrywaniu tego w czym jesteśmy najlepsi
i przekonywanie, że możemy zrobić więcej niż się spodziewamy.
Za pokazanie nam, że się liczymy i jesteśmy ważni.
Za to, że w tak wielu sytuacjach
mogliśmy zawsze na Państwa liczyć… Z okazji Dnia Edukacji Narodowej
Rada Słuchaczy